21.02.2021 (I Niedziela Wielkiego Postu)

Dzisiejsza Ewangelia jest bardzo krótka, opowiada między innymi o kuszeniu Jezusa na pustyni. Ewangelista Marek opisał to wydarzenie w zaledwie 3 zdaniach, przez co nie mamy możliwość poznać szczegółów. Warto jednak zajrzeć do innych Ewangelii (Mt. 4,1-11 lub Łk. 4,1-13) i bliżej przyjrzeć się tej scenie. Jezus przez 40 dni i 40 nocy jest sam na pustyni, pości i nic nie je przez ten czas. Kiedy odczuwa głód, pojawia się diabeł i rzuca Mu wyzwanie, aby przemienił widoczne tam kamienie w chleb. Potem zachęca, aby Jezus rzucił się dół, bo skoro jest Synem Bożym to i tak Aniołowie Go uratują. Na koniec jeszcze szatan proponuje taki układ, że Jezus odda mu pokłon a ten da Mu w zamian wszystkie królestwa świata. Jezus nie uległ ani razu, kazał iść precz szatanowi i ten odszedł wówczas.

Warto zadać sobie pytanie – JAK JA BYM ZACHOWAŁ SIĘ NA MIEJSCU JEZUSA? 

Nie chodzi tu o to, żeby nie pozyskać za wszelką cenę pożywienia, bo z całą pewnością człowiek wygłodzony byłby zdesperowany i chciałby zjeść cokolwiek. Nie chodzi też o te bogactwa, że nie możemy ich chcieć, że ich zdobywanie to coś złego. W każdej z próbie kuszenie jest jeden element wspólny – odciągnięcie od Boga. Złamanie postu czy ogólnie postanowienia, wystawienie na próbę Boga, oddanie czci komuś innemu niż Bogu. Czy i w naszym życiu nie pojawią się podobne pokusy? Często za bardzo skupiamy się na życiu ziemskim i sprawach z nim związanymi a za mało na życiu duchowym. Szatan zachęca do rzeczy łatwych, przyjemnych, które dają szybki efekt. Ale oddalają one od Boga. Tu i teraz dają nam radość, często to radość krótkotrwała i tylko pozorna.

Dlatego musimy zastanawiać się czy taki rodzaj radości naprawdę jest nam potrzeby i czy ma on rzeczywistą wartość. Bóg dla odmiany chce nam dać radość wieczną i prawdziwą, tylko wymagającą więcej pracy i cierpliwości. Mało tego, chce nam pomóc w jej osiągnięciu. Jednak nie narzuca się ze swoją propozycją tak jak szatan. Dał nam wolną wolę i pozwala z niej korzystać, nawet jeśli nie robimy tego mądrze. Jesteśmy istotami grzesznymi, pokus jest tak wiele i tak często się pojawiają, że łatwo upaść. Jednak te upadki nie muszą o niczym świadczyć. Bóg nie potępia nas za słabość. Zawsze mamy możliwość powrotu do Niego. Jeśli oczywiście tylko tego chcemy.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” – te słowa skierowane są do każdego z nas. Możemy pozwalać kusić się, wystawiać dodatkowo na pokuszenie, tkwić w grzechu. Ale możemy też unikać pokus, prosić  Boga o pomoc i wstawać po każdym upadku, jakim jest grzech. Możemy się nawracać i czerpać siłę do nawrócenia z wiary w Słowo.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *