17.02.2021 (Środa Popielcowa)

Rozpoczynamy kolejny w naszym życiu Wielki Post. Jak co roku w liturgii zagości kolor fioletowy, będą śpiewane wielkopostne pieśni, odprawiane będą nabożeństwa pasyjne – Droga Krzyżowa oraz Gorzkie żale, przyjedzie może jakiś obcy ksiądz, żeby poprowadzić rekolekcje. Nic nowego, to samo co rok temu i trzy lata temu. Zacznie się, trochę potrwa i się skończy. A za rok powtórka. Skoro tak nam Kościół urozmaica to i niech tak będzie. Dzięki tym różnym okresom liturgicznym chociaż coś się zmienia podczas mszy, nie popada człowiek w monotonie czy wręcz nudę.

Brzmi pusto? Wiem. Ale dla wielu z nas tak to właśnie w praktyce wygląda. Jesteśmy w kościele, bierzemy udział we mszy i nabożeństwach, dajemy sobie posypać głowę popiołem, korzystamy ze spowiedzi itd. Niby przeżywamy ten Wielki Post, ale jakże często tylko w kościele i tylko fizycznie. Duchowo dzieje się mniej. Przecież wiadomo, że mamy się nawracać. Przynajmniej dwa razy w roku nam o tym przypominają – podczas Adwentu i Wielkiego Postu. Jak teraz nie zmienię czegoś w moim życiu to zrobię to przy kolejnej okazji. Poza tym… przecież nie jestem taki zły, są gorsi ode mnie. Nikogo nie zabiłem, nie okradłem, do kościoła chodzę w każdą niedzielę. Jakoś specjalnie nie potrzebuję się nawracać. Każdy przecież ma wady, każdy jest grzeszny, więc te moje małe grzeszki nie wymagają tak wielkich procesów jak nawrócenie.

Nawrócenie jest potrzebne dla każdego. Czasem jest ono większe, czasem mniejsze. Ale zawsze i każde ma wartość. Na zbliżenie do Boga zawsze jest dobry czas. Ale Wielki Post jest jedną ze szczególnych okazji. Przez ten czas czytania, nabożeństwa i nauki przypominają nam, w jaki sposób doszło do odkupienia ludzkości, w jaki sposób Jezus nas zbawił, jak wielką cenę zapłacił za nasze zbawienie. Nie cierpiał za własne winy, cierpiał za nas. Po ludzku taka postawa (delikatnie mówiąc) nazywa się naiwnością. W rzeczywistości jest aktem największej miłości. Doceńmy to i dajmy coś od siebie.

Niech czas Wielkiego Postu nie będzie w tym roku dla Ciebie tylko powtórką z zeszłego roku. Niech będzie czasem choć minimalnej poprawy. Nie musi być ona spektakularna i widowiskowa, bo pamiętając słowa z dzisiejszego I czytania – nie mamy rozdzierać szat, ale nasze serca. A uzupełnieniem tych słów niech będzie treść dzisiejszej Ewangelii. Post, modlitwa i jałmużna mają wartość tylko wtedy, kiedy pochodzą z serca i wynikają z wewnętrznej potrzeby. Jeśli sumienie podpowiada Ci, że nie potrzebujesz nawrócenia – nie rób nic. Ale może jednak podpowie Ci, że warto zająć się także tą „małą” sprawą, że może warto nad nią popracować, że może warto zrobić coś dobrego.

To Ty decydujesz i od Ciebie zależy jak przeżyjesz ten Wielki Post. Tu na ziemi nikt przecież nie sprawdzi tego. Ale postaraj się, by Twój wybór był przemyślany.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *