21.03.2021 (V Niedziela Wielkiego Postu)

Serce czyste, o którym mowa w dzisiejszym psalmie powinno być ważnym zadaniem dla każdego z nas podczas Wielkiego Postu. Tak, aby Zmartwychwstanie Jezusa nie było tematem przewodnim w kościele, ale realnie nastąpiło w sercu każdego z nas. Słowami psalmu prosimy Boga o stworzenie w nas takiego serca. Jednak oprócz Bożej pomocy musimy w tej sprawie także sami popracować. To właśnie po to są nauki rekolekcyjne, nawoływanie do nawrócenia oraz zachęta do skorzystania w tym czasie z sakramentu spowiedzi.

Podczas rekolekcji wątpię, by nawet najlepszy kapłan powiedział nam coś, czego wcześniej nie wiedzieliśmy. To nie są nauki typowo szkolne, dzięki którym mamy zdobyć nową wiedzę. To tylko lub aż przypomnienia o sprawach, o których zapominamy pod wpływem prozy życia. Rekolekcje to taka kilkudniowa okazja, żeby zatrzymać się i przemyśleć nasze życie duchowe. Każdy może znaleźć takie zdanie lub kilka zdań, które trafią właśnie do niego. A co jeśli ani trochę słowa rekolekcjonisty nie trafiają do nas? W czasach, kiedy to większość z nas ma dostęp do internetu, nie jest to sytuacja bez wyjścia. Jeśli ktoś czuje, że parafialne rekolekcje nie były dla niego owocne, może wysłuchać nauk online. Wybór jest naprawdę duży i warto korzystać także z materiałów w tej formie.

Człowiek jest grzeszny z natury i idealny nigdy nie będzie. Bóg nie oczekuje od nas ideału, pragnie tylko naszych starań i to właśnie je docenia. Nie ocenia efektu, tylko dostrzega i docenia nasz trud, który wkładamy w pracę nad sobą. Nie zawsze będziemy w stanie całkowicie się wyzbyć danego grzechu, będą potknięcia, będą upadki. Ale to od nas zależy czy będziemy leżeć i trwać w tym grzechu, czy kolejny raz powstaniemy i spróbujemy ze wszystkich sił wyrzec się zła. To jest właśnie nawrócenie, zastępowanie zła dobrem. Proces trudny, ale wartościowy. Jeśli damy z siebie 100% wtedy możemy wołać do Boga z prośbą o serce czyste.

Nawrócenie jest kwestią decyzji, potem przychodzi czas na czyny. Unikanie złych i podejmowanie tych dobrych. Najpierw trzeba jednak rozliczyć się z tego, co było wcześniej. Oczyścić serce i dbać, aby jak najdłużej było on w tym stanie zachowane. Tym oczyszczeniem jest oczywiście spowiedź. Najtrudniejszy sakrament dla wielu z nas. Bo trudno się opowiada drugiemu człowiekowi o swoich potknięciach, często są to bardzo intymne sprawy. Warto pamiętać, że mówimy o tym do Boga, a kapłan jest tylko pośrednikiem. Wydaje się to takie oczywiste, ale jednak ludzkie odczucia robią swoje.

Dobrego spowiednika ciężko znaleźć. Na bardzo złego też nie tak łatwo trafić. Najczęściej trafimy prawdopodobnie na przeciętnego. Warto jednak szukać takiego kapłana, dzięki któremu nasza spowiedź będzie pełna. Bo będzie ona taka, kiedy poczujemy w tym konfesjonale miłosierdzie Boże, a nie osądy i pretensje. Spowiedź nie jest po to, żeby dobijać człowieka. Ona ma leczyć nas duchowo i oczyszczać. Pamiętajmy, że w sytuacjach skrajnych możemy odejść od kratek konfesjonału. Jeżeli kapłan oskarża nas, obraża czy wręcz krzyczy to mamy prawo nie zgadzać się na taką formę spowiedzi. Bóg wie kto i w jaki sposób zgrzeszył, nie czeka na nas, by robić wyrzuty czy krzyczeć, kiedy się do tego przyznamy. Kapłan nie jest Bogiem, dlatego jego reakcje nie są najważniejsze. To tylko człowiek, który również może zbłądzić. Ma odpowiedzialne zadanie i to on będzie z niego rozliczony.

Niewiele już zostało Wielkiego Postu, mało mamy czasu na swoją przemianę. Dlatego nie warto jeszcze bardziej zwlekać. Bóg chce Ci dać to czyste serce, tylko Ty też powalcz o nie i pokaż, że naprawdę Ci na nim zależy.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *